spadam 2011-02-20 22:17:06
A potem nie wiem co mam robić.. może zająć się parasolami? Chronią przed deszczem i nigdzie nie uciekają z porywem wiatru...
Uciekam, biegnę przez otwartą przestrzeń, tysiące balonów goni mnie i stoi na horyzoncie..
...A jednak łapię przelatujący obok sznurek jednego z naganiaczy.. unoszę się nad ziemią coraz wyżej... Jestem zaskoczony tym co widzę, poruszony, zahipnotyzowany, wiem nawet co...
Guma pęka a ja spadam.. wpadam przez sufit do znanego pokoju. Twojego! Ląduję na kanapie - koloru wrzosów, zanurzam usta w zielonej teinie.. spokój, uspokajam się pomiędzy zieloną i fioletową, dziękuję w jednym sposobem przywołując dołeczki w policzkach parasolką
byłaś a teraz jesteś .. 2011-02-10 11:16:45
Chciałem kiedyś postawić cię na biurku -
w drewninej ramce, lubię drewno, tak jak kawę i zapach książek..
Na stoliku stałoby wspomnienie, poruszone czerwone włosy na wietrze, oczy jak szkiełka..
Ty, tylko,
Słuchasz.........
Mało cię znam, nie dałaś się odsłonić na długich wiosennych spacerach, które zamieniły się w letnie ???
A może to ja, tak, to ja się bałem zrobić coś !..
Nic dziwnego,byłem dzieckiem..
Teraz siedzimy obok i gadamy bez ograniczeń,
cieszymy się chwilą, dzielimy problemami, oczekujemy…rady,
może ??
wstajemy ..
na filiżance są ślady po kawie ,
niedługo następna …
TAK 2011-02-09 12:10:55
Chciałem być pierdoloną matką Teresą gej klubu!!!
nic nie dostałem…jedynie mogłem w mordę
To nie miejsce na bawienie się w samarytanina..
Inne zasady niż w moje piaskownicy ..
Kurwa!!!…Chciałem, żeby przez chwilę było inaczej, inaczej, jestem inny…
Czułem się jak dwukolorowa śliwka pomiędzy jednolitymi.
Tylko pomóc!!… podrzeć i poskładać od nowa...
Po co???
To nie czas dla bohatera .
-NO CHYBA ŻE JEDNEJ NOCY
tego dnia 2011-01-25 02:19:54
Można być silnym i wrażliwym ???
On był najcudowniejszą osoba na spacerze...
Zachowywałem się tak, a nie inaczej.. bo chciałem go sprawdzić, chciałem mu to powiedzieć, pocałować,
nic bym nie tracił…
w każdym wypadku, niezależnie jak by się potoczyło dalej, byłby to nasz pierwszy - i ostatni pocałunek
koniec -finisz
tak to miało być
gra - 2010-01-20 11:03:04
Piętnasty -chciałem w tym dniu zrobić coś innego niż zawsze, coś takiego niepodobnego do mojej codzienności. Robić rzeczy, o które bym siebie nie podejrzewał, w miejscach, o których istnieniu tylko słyszałem... Odbicie tego wieczora - Ubrane w fioletową koszulę, przeprasowaną na szybko, niedopięty płaszcz, na barkach zarzucony dziergany szalik, pasujący do koloru jego włosów - złudzenia..…… Lekko falowane włosy, duże oczy - patrzące na wszystko z ciekawością i lękiem, zarysowana kredką szczęka, a do tego doczepiony dziecięcy uśmiech, z towarzyszącymi mu dołeczkami i nosem o małych mankamentach… Gram dziś kogoś innego…Spektakl rozpoczęty, wychodzę na scenę…Przyjaciółka...wychodzi razem ze mną do pierwszego aktu wieczornego widowiska...Towarzysząc niepewności bohatera, bojącego się tego, co nie znane... Zawsze to czego nie znamy jest kuszące??? I jesteśmy, wchodzimy na drugą stronę lustra – tak…. korytarze są pomalowane na czarno, w każdej Sali odbywa się inna gra. Może Alkohol leje się strumieniami, a przystojni faceci i specyficzne kobiety odpalają ci papierosa, W tym miejscu Zasada jest jedna - wygrać. Tylko mięczak może sobie w tym lochu pozwolić na tę wadę… Zabawa przybiera różne formy podobne do brydża, szachów – zbijasz pionek i idziesz po następny. Najodważniejsi grają w ruletkę. Tylko ty i krupier – wzrok, szybka piłka …ile będzie oczek, i tak odnowa …. Gracze się wymieniają… w końcu go zauważam…. w końcu piętrzą się jak - papierosy, które uciekają ze swojego domku z napisem Camel… Zaczynasz.. chcesz wejść z nim do gry, ale nie wiesz jak zacząć. Potrzebujesz przyjaznego pomocnika ..osoby, która poradzi Ci, jaką kartę dobrać i jak zacząć rozgrywkę odpowiednio. Decydujesz się na pokera!.. Pierwsze rozdanie – po drugiej stronie stołu siedzi on.. wygrywam pierwszą partię , przeciwnik drugą.. stritem – dzięki pomocnej ,,dłoni” okularnika, - odpuszczam, pauza… Pomocnik siada ze mną w kabinie, niedaleko zadymionej części - kasyna - radzi mi co i jak, kiedy, gdzie i mówi, abym uważał ,, on się tu pojawił i szybko zrobił furorę ‘’ niewątpliwie jego słowa mówiły prawdę Podejmuję ryzyko – nic przecież nie tracę tak czy nie ?? Siadam do stolika i biorę kolejną talię kart – z napisem – ………..ja… Zmiana taktyki, teraz gram według własnej…. zasady własnej !!
ktoś mnie zaprosi do swojej???
Może to zaproszenia ???
Każda taktyka jest dozwolona, im mniej tak zwanej... wrażliwości, tym lepiej ten element nie jest - u nich - mile widziany .
To oznaka słabości.
Jednak to w zamglonej części tętniącej brzmieniami, - które uruchamiają ciało człowieka, przejmując nad nim kontrolę. – czujesz się jak zahipnotyzowany, przez dźwięki wydobywające się spod rąk osoby
stojącej na piedestale…
Wpadam w trans, czuję się lekko,
Jedno spojrzenie, drugie, trzecie,
hmm.. -
denerwuję się, uważnie śledzę każdy ruch
- tamten był naprawdę dobry w swoim fachu, choć jeszcze mało doświadczony, los i urok pomagały mu wygrywać kolejne rozgrywki…..
Jeszcze nieotwarte pudełko, czerwone
Jarzy się, ledwo tli.. - punk zaczepienia,
coraz cięże ..
partia zaczyna przyspieszać...Robie ruch ……….Ryzykowny, ale mniej niż ten, który chciałem zdać parę sekund wcześniej..
reakcji brak.
Zwijam karty. Zawiązuję sznurowadła, wstaję, oddaję klucz szatniarzowi.. ale zostaję zatrzymany niepewnym gestem człowieka zza stołu - proszącego o dalszy ciąg
Odreagował !!
Nie wiem, chcę skończyć???
Niepewność
A jednak siadam …To chyba była ciekawość ???
karta zaczyna mi iść, coraz więcej czerwieni, układają się w idealna całość, jeszcze kilka elementów i będzie….. finisz- on spogląda na mnie… nie wie, co ma zrobić !!nic
się nie klei ..
Taktyka siedzącego naprzeciwko kruszy się coraz bardziej, a – wada odsłania się ……….Myśl, biorę nożyczki i … wycinam tego chłopca, z czasopisma z napisem - gracze, i chowam do kieszeni....
Teraz jest inaczej, inny rytm, to już nie gra,
to spacer , idę
Co tak stoisz, chodź…
Podtekst – klisza, powierzchownie widać że negatyw jest wyjątkowy, biała, płaski kształt na czarnym, ciemnym podłożu ,to………..to iskra ??? dziwne, taka mała rzecz, a może wiele zmienić swoja niewyobrażalną wartością dopełniającą całość, idę do ciemni…..Zobaczmy ???
dodaję wywoływacz i drzwi otwarte
O mnie
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim.Archiwum
2011luty
styczeń
2010
styczeń
